Jego pozytywna postawa wobec rodziny i dziecka miala wiec w istocie charakter egoistyczny

Jego pozytywna postawa wobec rodziny i dziecka miała więc w istocie charakter egoistyczny, to jest przedmiotem jej była nie rodzina jako taka, ale osobista: wygoda, którą rodzina miała mu zapewnić. Jak widać, u L. O. w chwili zawierania małżeństwa działały dwie postawy pochodzące z różnych okresów życia: jedna, pozytywna w stosunku do własnej wygody i druga pozornie pozytywna w stosunku do posiadania rodziny i dziecka. Dopóki L. O, nie miał rodziny, sprzeczność między tymi postawami nie występowała ma jaw, co więcej – obite postawy uzupełniały się, bo przecież dziecko miało być tym czynnikiem, który zaakcentuje ciepło rodzinne, a tym samym przyczyni się do większej wygody L. O. Dopiero w Sytuacji, gdy L. O. został głową rodziny i coraz większe zaczęły ciążyć na nim obowiązki, gdy uwaga żony skierowała się na dziecko, a on sam spadł, czy też wyrósł do roli współpracownika ze -specjalną odpowiedzialnością, wtedy dopiero okazało się, że rodzina z dzieckiem nie zapewnia wygody osobistej, wyszła na jaw utajona sprzeczność między jego postawami. L. O. , aby uzyskać spokój wewnętrzny, musiałby zmienić albo jedną, albo drugą postawę: albo zrezygnować z wygody osobistej i znaleźć zadowolenie w poświęcaniu się dla, rodziny, albo zrezygnować z rodziny i zdecydować się na samotność. Wybrał samotność w której czuje się obecnie bardzo nieszczęśliwy. Stało się tak, ponieważ postawa, która w tej sytuacji skłaniała go do poszukania sobie wygodniejszego środowiska niż rodzinne, była silniejsza. Ponieważ jednak jego postawa, jeśli chodzi o posiadanie dzieci, była również silna i wiązały się z nią w tym wypadku dodatkowo postawy dotyczące obowiązku, honoru itp. , nie mógł zmienić, jej tak łatwo, a nie mogąc zrezygnować z wygody musiał, nie zdając sobie z tego sprawy, uciec się do kompromisu i zgodnie z tym wybrać motyw swojego czynu. Sam L. O. o tym tak mówi: Muszę dbać o swoje zdrowie, gdyż jako chory nie nadaję się do niczego. W związku z tym nie mogę, niestety, spełniać obowiązków domowych, oczywiście, czasowo. Na razie żona musi poradzić sobie sama. Gdy będę zdrowy, a ona zrozumie swoje błędy – wrócę. Taki jest jego motyw. Twierdzi on poza tym, że właściwie nie nadaje się na ojca i popełnił błąd decydując się założyć rodzinę. Sytuacja domowa sprawia mu głęboką przykrość, ale jest zbyt chory i nic na to nie poradzi. Wymawia żonie, że powinna była ma ojca wybrać sobie silnego, zdrowego mężczyznę – gdyby tak postąpiła, teraz nie miałaby kłopotów. W przypadku tym – jak sądzę – widać wyraźnie, że motyw podany przez L [podobne: co to jest choroba, leczenie alkoholizmu wrocław, usuwanie przebarwień kraków ]

Powiązane tematy z artykułem: co to jest choroba leczenie alkoholizmu wrocław usuwanie przebarwień kraków