Kazdemu takiemu postepowaniu odpowiadalby inny motyw

Każdemu takiemu postępowaniu odpowiadałby inny motyw, który Jan zapewne skonstruowałby w omówionych wypadkach, a wszystkie byłyby zgodne z jego negatywną postawą wobec nowych pomysłów. Jeśli jednak postąpił tak, jak to zostało wyżej przedstawione, powstaje pytanie, dlaczego ta postawa zaktualizowała się właśnie w takim, a nie innym motywie uzasadniającym to postępowanie? Wydawałoby się, że znając tylko negatywną postawę Jana wobec nowych pomysłów nie potrafimy nadal wyjaśnić jego konkretnego postępowania w danej sytuacji, a więc powstaję wątpliwość, czy postawy rzeczywiście wnoszą coś nowego w naszą znajomość mechanizmu zachowania się. Na to odpowiemy, że istotnie, znajomość tej jednej postawy niewiele jeszcze daje nam dla wyjaśnienia motywu i działania Jana. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że w omówionej sytuacji było zaangażowanych więcej postaw Jana niż tylko ta, o której mowa była poprzednio, i dopiero wszystkie te postawy łącznie tłumaczą nam jego sposób postępowania. Najpierw – Jan był przyjacielem projektodawcy, czyli miał wobec niego postawę pozytywną. Ta okoliczność tłumaczy, dlaczego nie mógł on zganić projektodawcy w prywatnej rozmowie, występując wobec niego jako surowy zwierzchnik. Po drugie – Jan zajmował wysokie stanowisko, a rozpatrywanie nowych pomysłów należało do jego czynności służbowych. Wiadomo, też, że w stosunku do swoich obowiązków Jan miał zawsze postawę pozytywną, traktował je poważnie. Tym się znów tłumaczy fakt, że Jan nie mógł po prostu przemilczeć pomysłu, tylko musiał poszukać dla takiego kroku jakiegoś uzasadnienia i znalazł je w motywie niesienia pomocy przyjacielowi przez zatajenie pomysłu, który by go rzekomo skompromitował. Obie te postawy wyjaśniają również, dlaczego, Jan publicznie nie wyśmiał pomysłu, autorytatywnie nie dopuszczając do dyskusji nad nim: byłoby to nie- zgodne zarówno z pozytywną postawą wobec przyjaciela, jak też z poważnym pojmowaniem własnych obowiązków służbowych. Zresztą wiadomo, że Jan liczył się również z opinią publiczną, a taki sposób postępowania mógł go narazić na krytykę, był więc nie zgodny i z tą jego postawą. Okazuje się więc ostatecznie, że Jan chcąc odrzucić pomysł przyjaciela nie miał tak wielkiego, jak by mogło się wydawać, wyboru ani co do samego sposobu postępowania, ani co do wyboru motywu uzasadniającego to postępowanie. Jedynie zatajenie pomysłu umotywowane niesieniem pomocy przyjacielowi było zgodne z wszystkimi jego postawami inne zaś sposoby załatwienia sprawy musiały zostać automatycznie wyeliminowane jako sprzeczne z którąś z postaw [hasła pokrewne: pokrowce antyroztoczowe, bezdechy nocne leczenie, polcortolon ]

Powiązane tematy z artykułem: bezdechy nocne leczenie pokrowce antyroztoczowe polcortolon