Odpowiedzi powyzsze uprzytamniaja przy tym, jak malo posunieto sie w próbie wyjasnienia postepowania

Odpowiedzi powyższe uprzytamniają przy tym, jak mało posunięto się w próbie wyjaśnienia postępowania S. Nadal jest ono niezrozumiałe, mimo że została zanalizowana sytuacja, treść wypowiedzi słownych badanego, zebrano pewną ilość danych obserwacyjnych. Można już nawet ustalić pierwsze wnioski: 1) motyw odgrywa u S. rolę ochraniającą; 2) kierunek działania S. jest prawdopodobnie niezgodny z celem czynności; 3) środki stosowane przez S. Read more „Odpowiedzi powyzsze uprzytamniaja przy tym, jak malo posunieto sie w próbie wyjasnienia postepowania”

Na zwrócona mu uwage, czy nie sadzi, ze moze to wlasnie jego metody pedagogiczne wywoluja taka atmosfere w domu

L. skarży się na złe pożycie ze swoją żoną, przedwcześnie zniszczoną, potulną, matką jednego dziecka. W domu od wielu miesięcy dochodzi do głośnych awantur. Stroną zaczepiającą jest – jak się okazuje – S. , który swoje stale gderanie i złośliwe uwagi, przybierające już formę znęcania się, uzasadnia tym, że musi znaleźć wreszcie wspólny język z żoną, że takie życie dalej jest niemożliwe, że on, choćby go to miało dużo kosztować, zmusi żonę do podporządkowania się określonym normom współżycia i porządku. Read more „Na zwrócona mu uwage, czy nie sadzi, ze moze to wlasnie jego metody pedagogiczne wywoluja taka atmosfere w domu”

Obraz kliniczny przewleklego niezytowego zapalenia ukladu zólciowego jest wielopostaciowy

Objawy. Obraz kliniczny przewlekłego nieżytowego zapalenia układu żółciowego jest wielopostaciowy. Jego objawy w różnych przypadkach są wyrażone w stopniu niejednakowym i nie są stałe. Najczęstszymi dolegliwościami chorych są bóle, przypadłości trawienne i nerwowo-psychiczne. Bóle są usadowione w prawym podżebrzu lub w dołku sercowym, skąd promieniują przeważnie ku prawej łopatce. Read more „Obraz kliniczny przewleklego niezytowego zapalenia ukladu zólciowego jest wielopostaciowy”

Jak latwo zauwazyc, nie wszystkie te definicje daja sie pogodzic z okresleniem Greena

Są jednakże również definicje odrębne, inaczej określające postawę. Niektórzy psycholodzy w definicjach swoich starają się położyć nacisk na inny aspekt postawy, bardziej wiążąc ją z uwagą i z konkretnym działaniem. Na przykład H. Cantril (1948) definiuje postawę, jako nastawienie myślowe, które kieruje reakcją osobnika. Cantrid zresztą w ogóle rozumie postawę bardzo ogólnikowo, utożsamiając ją z nastawieniem i potrzebą, podobnie jak to robi wspomniany McKinnon, który utożsamia postawy z nastawieniami, potrzebami i motywami. Pojmowanie postawy jako procesu aktualnego występuje jeszcze wyraźniej u A. Lewickiego (1948), który kładzie przy tym nacisk na psychologiczną strukturę postawy: postawa jest łączną aktualizacją naszych upodobań, poglądów i potrzeb. Bardziej behawiorulnie definiuje postawę E. R. Hilgard (1957) postawa stanowi ukierunkowanie, bądź ku określonym przedmiotami, pojęciom lub sytuacjom, bądź od nich, oraz gotowość do zachowania się wobec odpowiednich przedmiotów, pojęć lub sytuacji w pewien z góry określony sposób. Zarówno ukierunkowanie, jak i gotowość do określonego zachowania się wobec danego bodźca posiada aspekt emocjonalny, motywacyjny i intelektualny. Mogą one być nieświadome. Anattitude represenis an orientation toward or away fram objeet, concept, situation, and a leadiness to respond in predetermined manner to relateti objects, concep ts, or situations. (The definition combines features of allports definition, and that on Hovland, Janis and KeUey). Both orientation and readiness to respond have emotional, motivational and intellectual aspects. Można również rozpatrywać postawę wyłącznie od strony jej przejawów, jak to robi np. S. Baley we wprowadzeniu do psychologii społecznej (1959) pisząc: zbliża się ona (postawa) swym znaczeniem do opmtt nie w sensie chłodnego rozumowego sądu, lecz zdeklarowania się po stronie pewnej wartości. Jak łatwo zauważyć, nie wszystkie te definicje dają się pogodzić z określeniem Greena, co jest zrozumiałe, gdyż jego ujęcie jest ściśle związana z wymaganiami, jakie stawia sporządzenie matematycznego wzoru postawy, niezbędnego do opracowywania wyników badań kwestionariuszowych. Tych zadań ani Hilgard, ani Lewicki sobie nie stawiali. Czy jednak właśnie określenie Greena nie będzie odpowiednie i do naszych celów? Zajmę się nim szerzej. Twierdzenie, że postawa jest to czynnik wyabstrahowany z szeregu reakcji mających pewne wspólne cechy (response consistency) można łatwo przeformułować w zdanie: postawa stanowi czynnik, o którym wnosimy stąd, że poszczególne pozycje ewentualnego kwestionariusza postaw wzajemnie ze sobą korelują [patrz też: foreverslim allegro, lewomepromazyna, dyżury aptek sucha beskidzka ]

W tym miejscu interesujaca jest glównie ta druga sprawa.

Można stąd wysnuć wniosek, że znajomość całokształtu postaw wobec pewnej sytuacji pozwala wytłumaczyć i to, dlaczego osobnik w tej sytuacji zachowuje się tak, a nie inaczej, i dlaczego w taki, a nie inny sposób uzasadnia przed sobą swoje postępowanie, to jest wybiera taki właśnie motyw. Na znajomości postaw opieramy się często w życiu praktycznym, usiłując przewidzieć czyjeś postępowanie, na przykład gdy mówimy: X może by i chciał wziąć udział w tej imprezie, ale na pewno nie zrobi tego, gdyż jest za wygodny. Z pewnością zadecyduje, że mu jego obowiązki na to nie pozwalają. Albo X nie będzie mógł podać takiego powodu swojego czynu, gdyż za bardzo szanuje przepisy prawne, Wypowiadając takie zdania wyrażamy nasze przekonanie, że dana osoba może przyjąć tylko takie, a nie inne motywy, ponieważ posiada ona pewne określone postawy względem danych przedmiotów i zjawisk, inne zaś motywy są niezgodne z jej postawami i przyjęcie ich wywołałoby u niej konflikt wewnętrzny. Nie należy przez to, oczywiście, rozumieć, że motywy pełnią zawsze funkcję ochronną, a człowiek nie ma możliwości wybrania motywu zgodnego z rzeczywistością. W sytuacji, w której motyw pozostający w zgodzie z rzeczywistymi przyczynami naszego działania będzie również pozostawał w zgodzie z naszymi postawami, nic nie stanie na przeszkodzie jego trafnemu sformułowaniu. Z tego, co zostało powiedziane, wynika, że postawy jednostki wyznaczają zarówno jej działanie w danej sytuacji, jak też sposób uzasadnienia tego działania, czyli motyw, jaki dany osobnik podaje dla tego działania. W tym miejscu interesująca jest głównie ta druga sprawa. Można przypuszczać, że postawy automatycznie eliminują wszystkie motywy niezgodne z jedną z nich, czy też z większą ich liczbą, tak że na placu pozostają jedynie motywy dopuszczalne z punktu widzenia całokształtu postaw osobnika. Mechanizm ten można nazwać mechanizmem eliminacji motywów. Jest on niewątpliwie skomplikowany i działanie jego bywa raz mniej, a raz bardziej uświadomione, przy czym może mieć takie albo inne formy zależnie od powagi danej sytuacji, od tego, takie w danym przypadku zaangażowane są postawy, od inteligencji osobnika, jego treningu społecznego, roli jaką pełni on w swojej grupie, i wymagań, jakie stawia mu jego otoczenie, Przypuszczać jednak można, że wpływ postaw na motywy regulowany jest przez jeden i ten sam zasadniczy mechanizm – to znaczy przez eliminację motywów niezgodnych z postawami. Na tej zasadzie można dokładniej określić związek, jaki zachodzi pomiędzy postawą i motywem. Możemy mianowicie pojąć motyw jako pewnego rodzaju kompromis między postawami osobnika wchodzącymi w skład odnoszącego się do danej sytuacji zespołu jego postaw [podobne: oseltamiwir, blue yeti allegro, hurtownia tapicerska warszawa ]

Kazdemu takiemu postepowaniu odpowiadalby inny motyw

Każdemu takiemu postępowaniu odpowiadałby inny motyw, który Jan zapewne skonstruowałby w omówionych wypadkach, a wszystkie byłyby zgodne z jego negatywną postawą wobec nowych pomysłów. Jeśli jednak postąpił tak, jak to zostało wyżej przedstawione, powstaje pytanie, dlaczego ta postawa zaktualizowała się właśnie w takim, a nie innym motywie uzasadniającym to postępowanie? Wydawałoby się, że znając tylko negatywną postawę Jana wobec nowych pomysłów nie potrafimy nadal wyjaśnić jego konkretnego postępowania w danej sytuacji, a więc powstaję wątpliwość, czy postawy rzeczywiście wnoszą coś nowego w naszą znajomość mechanizmu zachowania się. Na to odpowiemy, że istotnie, znajomość tej jednej postawy niewiele jeszcze daje nam dla wyjaśnienia motywu i działania Jana. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że w omówionej sytuacji było zaangażowanych więcej postaw Jana niż tylko ta, o której mowa była poprzednio, i dopiero wszystkie te postawy łącznie tłumaczą nam jego sposób postępowania. Najpierw – Jan był przyjacielem projektodawcy, czyli miał wobec niego postawę pozytywną. Ta okoliczność tłumaczy, dlaczego nie mógł on zganić projektodawcy w prywatnej rozmowie, występując wobec niego jako surowy zwierzchnik. Po drugie – Jan zajmował wysokie stanowisko, a rozpatrywanie nowych pomysłów należało do jego czynności służbowych. Wiadomo, też, że w stosunku do swoich obowiązków Jan miał zawsze postawę pozytywną, traktował je poważnie. Tym się znów tłumaczy fakt, że Jan nie mógł po prostu przemilczeć pomysłu, tylko musiał poszukać dla takiego kroku jakiegoś uzasadnienia i znalazł je w motywie niesienia pomocy przyjacielowi przez zatajenie pomysłu, który by go rzekomo skompromitował. Obie te postawy wyjaśniają również, dlaczego, Jan publicznie nie wyśmiał pomysłu, autorytatywnie nie dopuszczając do dyskusji nad nim: byłoby to nie- zgodne zarówno z pozytywną postawą wobec przyjaciela, jak też z poważnym pojmowaniem własnych obowiązków służbowych. Zresztą wiadomo, że Jan liczył się również z opinią publiczną, a taki sposób postępowania mógł go narazić na krytykę, był więc nie zgodny i z tą jego postawą. Okazuje się więc ostatecznie, że Jan chcąc odrzucić pomysł przyjaciela nie miał tak wielkiego, jak by mogło się wydawać, wyboru ani co do samego sposobu postępowania, ani co do wyboru motywu uzasadniającego to postępowanie. Jedynie zatajenie pomysłu umotywowane niesieniem pomocy przyjacielowi było zgodne z wszystkimi jego postawami inne zaś sposoby załatwienia sprawy musiały zostać automatycznie wyeliminowane jako sprzeczne z którąś z postaw [hasła pokrewne: foreverslim allegro, przewlekłe zapalenie woreczka żółciowego, zabieg fala uderzeniowa ]

ZASADA ELIMINACJI MOTYWU

Inaczej mogłyby np. wyglądać postawy Jana w stosunku do ojca. Mogą nie być tak jednolite. Na przykład: jeśli chodzi o ocenę ojca jako obywatela, może to być postawa dodatnia, jeśli chodzi zaś o ocenę jako głowy rodziny – ujemna. Rozumie się przez to że na szereg pytań (sytuacji), w których chodziło o ojca jako obywatela, padły odpowiedzi, które miały tę wspólną cechę, że oceniały go dodatnio, natomiast pa pytania o ojca jako o głowę rodziny odpowiedzi cechuje ocena ujemna. Na tym, jak mi się wydaje, polegają różnice między definicją postawy, jaką dał Hilgard, zbliżoną do definicji stereotypu dynamicznego, i definicją zaproponowaną przez Greena. W pracy mej oprę się na rozumieniu i postawy podanym przez Greena. Definicję tę można więc obecnie sformułować następująco: postawa względem przedmiotu X jest to czynnik hipotetyczny (zmienna utajona, dyspozycja), przejawiający się w zachowaniach różnorodnych, ale posiadających pewną wspólną cechę, mianowicie określony (pozytywny lub negatywny) stosunek do danego przedmiotu. 2. ZASADA ELIMINACJI MOTYWU Wydaje się, że dopiero znajomość tak pojętych postaw pomaga zrozumieć nie tylko w to, dlaczego ludzie w pewnej sytuacji postępują w określony sposób, ale przede wszystkim, dlaczego podają takie, a nie inne motywy swego postępowania. Przedstawię przykład: Jan, zajmujący dość wysokie, kierownicze stanowisko, ma negatywną postawę wobec wszelkich pomysłów przekraczających jego zdolność rozumienia. Taki właśnie pomysł przedstawił mu jego przyjaciel, pracujący w tej samej instytucji jako jego podwładny. Jan chowa projekt do biurka i nie dopuszcza do publicznego przedyskutowania go. Motyw Jana jest następujący: Pomysł jest wyraźnie niedorzeczny i kompromituje projektodawcę. Jako jego przyjaciel muszę, niestety, tak postąpić. Motyw podany przez Jana oraz postępowanie realizujące ten motyw można uważać za wyznaczone przez jego negatywną postawę wobec nowych pomysłów. Znając tę postawę potrafimy lepiej zrozumieć, dlaczego Jan postąpił tak, a nie inaczej. Tu jednak nasuwa się pewna wątpliwość. Owszem, znajomość wspomnianej postawy Jana pozwala na postawienie prognozy, że będzie on w jakiś sposób starał się pomysł przyjaciela odrzucić, ale nie tłumaczy, dlaczego obrał taką, a nie inną formę odrzucenia. Miał przecież – zdawałoby się – do wyboru wiele innych sposobów wyrażenia tej swojej negatywnej postawy: mógł projektodawcę poprosić do siebie na rozmowę i zganić go, mógł publicznie wyśmiać pomysł, a korzystając z autorytetu, jaki zapewniało mu jego stanowisko, nie dopuścić do dyskusji nad nim itp [przypisy: dyżur aptek września, psychiatra poznań, hurtownia tapicerska warszawa ]

Spróbuje zilustrowac to rozróznienie za pomoca kilku przykladów

Te wewnętrzne korelacje właśnie dlatego istnieją, ponieważ istnieje zmienna utajona zwana postawą. Jest to jedyny powód, dla którego one ze sobą korelują pisze dalej Green. Czym różni się takie pojmowanie postawy od przytoczonej poprzednio definicji Hilgarda? Są tu pewne podobieństwa, ale zauważamy też wyraźne różnice. I dla Greena, i dla Hilgarda postawa jest pewną zmienną utajoną, pewną dyspozycją do określonego zachowania się, jednakże obaj autorzy inaczej pojmują zachowanie się, w którym wyraża się postawa. Według Hilgarda (1957) postawa aktualizuje się w pewnym konkretnym, określony w sposobie zachowania się wobec przedmiotów danego rodzaju, natomiast według Greena aktualizacją postawy jest cała grupa zach0wań się różnorodnych, ale posiadających pewne cechy wspólne, mianowicie pozytywny lub negatywny stosunek względem jakiegoś przedmiotu. Spróbuję zilustrować to rozróżnienie za pomocą kilku przykładów. Z postawą w rozumieniu Hilgarda mamy do czynienia u ateisty, który będąc dawniej przez wiele lat praktykującym katolikiem, teraz jeszcze na widok księdza z sakramentami na ulicy odruchowo chce przyklęknąć, może nawet odczuwa pewien nawrót specyficznego wzruszenia. Albo inny przykład. Ktoś, kto przez kilka lat prowadził samochód prawą stroną jezdni, znalazłszy się W Szwecji, gdzie obowiązuje ruch lewostronny, zapomina o tym i ma tendencję do zjeżdżania na prawą stronę. Taki sposób ujmowania postawy jest analogiczny do przyjętego już w psychologii pojęcia nawyku lub stereotypu dynamicznego. Wskazuje na to wyraźnie podane przez Hilgarda określenie, że postawa to gotowość do reagowania w sposób wyznaczony przez ubiegłe doświadczenie. Inaczej wygląda aktualizacja postawy w rozumieniu Greena: Przypuśćmy, że mam stwierdzić na podstawie badań odpowiednim kwestionariuszem, jaka jest postawa pewnego osobnika – nazwijmy go Janem – wobec matki. Konstatuję, że na szereg pytań dotyczących matki i stanowiących swego rodzaju różne sytuacje eksperymentalne otrzymuję -odpowiedzi oceniające matkę ujemnie, to znaczy – mam przed sobą pewną ilość zachowań się, z których wszystkie mają jedną cechą wspólną: ujemny stosunek do matki. Znaczy to, że zbadałem ważniejsze płaszczyzny stosunków uczuciowych, Jana z matką i uzyskałem wynik, który pozwala sądzić, że gdy Jan znajdzie się w sytuacji, w której będzie miał do wyboru albo okazanie matce uczuć synowskich, albo obojętność, a nawet wrogość – wybierze to drugie. Postawa określa tutaj nie żadne konkretne zachowanie się, ale tytko jego typ, mianowicie jest to zachowanie się negatywne [przypisy: dyżur aptek września, zapalenie woreczka żółciowego, foreverslim allegro ]

Jego pozytywna postawa wobec rodziny i dziecka miala wiec w istocie charakter egoistyczny

Jego pozytywna postawa wobec rodziny i dziecka miała więc w istocie charakter egoistyczny, to jest przedmiotem jej była nie rodzina jako taka, ale osobista: wygoda, którą rodzina miała mu zapewnić. Jak widać, u L. O. w chwili zawierania małżeństwa działały dwie postawy pochodzące z różnych okresów życia: jedna, pozytywna w stosunku do własnej wygody i druga pozornie pozytywna w stosunku do posiadania rodziny i dziecka. Dopóki L. O, nie miał rodziny, sprzeczność między tymi postawami nie występowała ma jaw, co więcej – obite postawy uzupełniały się, bo przecież dziecko miało być tym czynnikiem, który zaakcentuje ciepło rodzinne, a tym samym przyczyni się do większej wygody L. O. Dopiero w Sytuacji, gdy L. O. został głową rodziny i coraz większe zaczęły ciążyć na nim obowiązki, gdy uwaga żony skierowała się na dziecko, a on sam spadł, czy też wyrósł do roli współpracownika ze -specjalną odpowiedzialnością, wtedy dopiero okazało się, że rodzina z dzieckiem nie zapewnia wygody osobistej, wyszła na jaw utajona sprzeczność między jego postawami. L. O. , aby uzyskać spokój wewnętrzny, musiałby zmienić albo jedną, albo drugą postawę: albo zrezygnować z wygody osobistej i znaleźć zadowolenie w poświęcaniu się dla, rodziny, albo zrezygnować z rodziny i zdecydować się na samotność. Wybrał samotność w której czuje się obecnie bardzo nieszczęśliwy. Stało się tak, ponieważ postawa, która w tej sytuacji skłaniała go do poszukania sobie wygodniejszego środowiska niż rodzinne, była silniejsza. Ponieważ jednak jego postawa, jeśli chodzi o posiadanie dzieci, była również silna i wiązały się z nią w tym wypadku dodatkowo postawy dotyczące obowiązku, honoru itp. , nie mógł zmienić, jej tak łatwo, a nie mogąc zrezygnować z wygody musiał, nie zdając sobie z tego sprawy, uciec się do kompromisu i zgodnie z tym wybrać motyw swojego czynu. Sam L. O. o tym tak mówi: Muszę dbać o swoje zdrowie, gdyż jako chory nie nadaję się do niczego. W związku z tym nie mogę, niestety, spełniać obowiązków domowych, oczywiście, czasowo. Na razie żona musi poradzić sobie sama. Gdy będę zdrowy, a ona zrozumie swoje błędy – wrócę. Taki jest jego motyw. Twierdzi on poza tym, że właściwie nie nadaje się na ojca i popełnił błąd decydując się założyć rodzinę. Sytuacja domowa sprawia mu głęboką przykrość, ale jest zbyt chory i nic na to nie poradzi. Wymawia żonie, że powinna była ma ojca wybrać sobie silnego, zdrowego mężczyznę – gdyby tak postąpiła, teraz nie miałaby kłopotów. W przypadku tym – jak sądzę – widać wyraźnie, że motyw podany przez L [podobne: dyżury aptek sucha beskidzka, leczenie alkoholizmu wrocław, oseltamiwir ]